Zamknij
Wywiady

Marek Matraszek. Lobbysta mocno stąpający po ziemi

Gabriela Jatkowska, 2011-12-04 20:38:22

Wolę zatrudnić błyskotliwego znawcę prawa, aniżeli brylującego showmana - mówi Marek Matraszek założyciel jednej z pierwszych firm lobbingowych w Polsce, CEC Government Relations w rozmowie z Gabrielą Jatkowską o tym, kto może zostać lobbystą oraz o tym, jak odczarować kryminogenny wizerunek tego zawodu.

W Polsce lobbing ma negatywne konotacje, kojarzy się najczęściej z aferą Rywina, sprawą Dochnala. Czy od czasów, kiedy zaczynał Pan uprawiać ten zawód zmieniło się podejście do lobbingu, pojmowanie go?

O lobbingu w Polsce najlepiej jest mówić w kontekście trzech kolejnych etapów. Pierwszy to lata dziewięćdziesiąte, okres wolnej amerykanki, kiedy pojęcie lobbingu nie istniało. Nie było żadnych realnych regulacji prawnych, mimo, że działalność ta w taki lub inny sposób została wówczas podjęta. Dopiero w tym drugim etapie lobbingu można mówić o pojawieniu się świadomości jego istnienia i potrzebę regulacji. Poprzez szereg afer, które wówczas miały miejsce – począwszy od tych najgłośniejszych, jak afera Rywina i Dochnala, na pomniejszych kończąc – ustawodawca zainteresował się uregulowaniem prawnym tego zjawiska. Na mocy ustawy o działalności lobbingowej z 2005 roku każdy, kto lobbingiem się zajmował musiał się ujawnić i zarejestrować. Ten czas trwa do dziś, natomiast widzę zmiany na lepsze, a wynikają one z kilku aspektów.

Co zwiastuje nadejście lepszych czasów dla lobbingu?

Po pierwsze obecnie obowiązująca ustawa, mimo że nie jest doskonała, ucywilizowała lobbing. Żeby być lobbystą w dzisiejszej Polsce trzeba być zarejestrowanym w ewidencji MSWiA. Każdy, kto zajmuje się lobbingiem musi być znany, zarejestrowany, sprawdzony. Kolejną widoczną zmianą jest podejście samych urzędników - pokusy urzędnicze wobec korupcji zostały ukrócone, choćby przez medialność wspominanych afer czy działalność CBA. Atmosfera przeciwna korupcji jest dosyć wyraźna, a legalnie działający lobbyści są bardziej akceptowalni niż wcześniej. Trzecim ważnym aspektem jest powolne oswojenie się z myślą, że lobbing jest czymś nieuniknionym.

Czy zgodzi się Pan z określeniem, ze lobbing to najbardziej elitarna, ale też najbardziej skomplikowana wersja PR?

Zdecydowanie - jest to pewna wyrafinowana gałąź PR. W dużej mierze stosujemy te same techniki metodologicznie. Definiujemy nasz produkt, a mówiąc kolokwialnie – definiujemy, co chcemy sprzedać na rynku politycznym czy legislacyjnym. Definiujemy komunikaty, w jaki sposób chcemy je przedstawić, jakich argumentów użyć. Analizujemy krąg odbiorców – w przypadku PR mamy bardzo szeroki ich wachlarz, w przypadku lobbingu – stricte określony krąg political audience. Po czwarte – implementowanie tej komunikacji poprzez spotkania, konferencje. W gruncie rzeczy lobbing jest czymś w rodzaju PR – z innym rodzajem przekazu i bardziej pogłębioną, specyficzną wiedzą na dany temat, opartą o weryfikowalne fakty. Lobbing jest pewną gałęzią PR – albo PR jest pewnego rodzaju lobbingiem.

Kto może zostać lobbystą? Czy osoba taka musi wykazać się konkretnymi cechami charakteru – jak choćby otwartością, czy zdolnościami dyplomatycznymi? Z jakich grup zawodowych najczęściej rekrutują się adepci tej profesji?

Na pewno są to osoby o nieco innym profilu niż zawodowi PR-owcy. Powinni charakteryzować się pogłębioną znajomością mechanizmów politycznych, państwowych, nie tylko formalnych. Dobrze by było, gdyby polityka była pasją lobbysty, ważne jest też doświadczenie w zakresie polityki. Pożądaną cechą jest dyplomacja czy wysoka kultura osobista – przede wszystkim jednak wartość pracownika wynika z intelektualnych kompetencji. Bardzo ważna jest znajomość prawa oraz umiejętność precyzyjnego operowania argumentami prawnymi. Lwia część pracy lobbysty to praca nad papierami, a wyjście na zewnątrz jest zwieńczeniem jego analitycznej pracy. Stąd też wolę zatrudnić błyskotliwego znawcę prawa, aniżeli brylującego showmana.

Najbardziej widoczna różnica lobbingu w wydaniu polskim a brytyjskim?

Różnice te wynikają przede wszystkich z różnic systemowych, jak i kultury politycznej, czy choćby możliwości w Wielkiej Brytanii współdziałania lobbystów z think – tankami. W Polsce nie ma kultury think-tanków. Ponadto, w Londynie funkcjonują tuziny firm lobbingowych i nikt ich nie prześwietla, jak w Polsce, gdzie przyjmuje to niemalże paranoiczne rozmiary. Ponadto, musimy pamiętać o całkowicie innym podejściu polityków brytyjskich do lobbystów niż w Polsce.

Czy Donald Tusk walczący na Litwie o niezamykane polskich szkół to przykład lobbingu na arenie międzynarodowej?

Przykład ten wskazuje, ze całe życie jest jednym wielkim lobbingiem. Każde spotkanie dyplomatyczne siłą rzeczy jest lobbingiem. Niewątpliwie sztuka mówców do przekonania do własnych racji jest kwintesencją dyplomacji - można powiedzieć, że jest wyższą formą lobbingu.

Co zrobić, by transparentność lobbingu w Polsce była większa oraz jak zwiększyć świadomość społeczną na temat lobbingu?

Niewątpliwie musi to być działalność w dużej mierze dydaktyczna, która pomogłaby zdjąć odium kryminogennej konotacji, bowiem inaczej można o każdym zawodzie mówić w kontekście kryminalnym. Trzeba odczarować pojęcie lobbingu i odciąć je od tego ciemnego stereotypu. Co do transparentności, problemem jest słuszny skądinąd rejestr MSWiA, gdyż w nim znajdziemy zarówno poważnych graczy na scenie lobbingowej, jak i firmy „krzaki” czy liczne stowarzyszenia, które rejestrują się z pobudek czysto asekuracyjnych. Nie jest to wiarygodna lista prawdziwych lobbystów.

Na jakie pułapki może natknąć się początkujący lobbysta?

Najgorszą pułapką są nadmierne obietnice w stosunku do klienta. Należy przede wszystkim wykazać się umiejętnością zachowania wiarygodności. Wiele osób wyobraża sobie, ze lobbing, jak za dotykiem magicznej różdżki, rozwiąże wszelkie problemy klienta. Lobbing jednak w dużej mierze jest długim procesem analizowania trybu i sposobu podejmowania politycznych decyzji. Ponadto, nigdy nie osiąga się 100 proc. sukcesu, każda sprawa kończy się większym bądź mniejszym kompromisem. Do spraw należy podchodzić bardzo solidnie i długodystansowo, taka praca wymaga długiego zaangażowania. Moja pierwsza wskazówka w stosunku do młodych lobbystów – trzeba mocno stąpać po ziemi.

Czy to prawda, że polscy lobbyści na terenie Sejmu noszą duży czerwony, z daleka rzucający się identyfikator?

Tak, choć ja osobiście, co wiele osób może zdziwić, od dawna nie chodzę po parlamencie. Moja rola w tej chwili sprowadza się głównie do czysto marketingowo -menedżerskiej funkcji nadzoru spółki na rynku polskim i europejskim. Nie zazdroszczę kolegom lobbystom, którzy są w ten sposób „wyróżniani”.

Marek Matraszek - jest założycielem CEC Government Relations, niezależnego doradztwa politycznego Europie Środkowej. Pełni funkcję dyrektora. Urodził się w Wielkiej Brytanii w 1962 roku. W 1984 r. ukończył filozofię, politologię i ekonomię na Uniwersytecie w Oksfordzie. Zdobył tytuł magistra z zakresu Rosji i Europy Wschodniej, ze specjalnością Współczesna Historia Polski. W 1990 roku zamieszkał w Polsce, gdzie stworzył CEC Government Relations, instytucję świadczącą usługi z zakresu analizy i doradztwa prawnego dla zachodnich koncernów międzynarodowych w Europie Środkowej. CEC ma również doświadczenia w zarządzaniu mediami, lobbingu lokalnego rządu. Firma doradza obecnie wielu podmiotom z Wielkiej Brytanii, USA i innym przedsiębiorstwom europejskim w Polsce oraz Europie Środkowej, w tym Provident Financial, BP, Lockheed Martin, UPS, Ford, Google, Philip Morris, i Westinghouse. Jest autorem wielu publikacji na temat polskiej polityki międzynarodowej.

Strona 1 z 1 1

Oceń artykuł:

Dotychczasowe komentarze
0
komentarzy
Dodaj komentarz jako pierwszy.
Twój komentarzAby skomentować ten artykuł musisz być członkiem społeczności Epr.pl. Zarejestruj się lub zaloguj się tutaj, a następnie wróć do tego artykułu.


Gabriela Jatkowska

Dziennikarka zajmująca się tematyką sportową, turystyczną, społeczną. Od niedawna także PR – em. Związana na stałe z Brytyjsko Polską Izbą Handlową. Kocha Londyn i kulturę angielską. ...

W T-Mobile wystarczy zadzwonić raz, by załatwić sprawę – nowa kampania reklamowa T-Mobile dla Firm

T-Mobile startuje z kampanią reklamową skierowaną do przedsiębiorców. Tym razem w roli głównej występuje Bogusław Linda. ...

NO-SPA już na Instagramie i Pintereście!

NO-SPA® dociera do swojej grupy docelowej nie tylko za pośrednictwem tradycyjnych środków przekazu. Z uwagi, iż ...

Superpolisa.pl promuje ubezpieczenia kilkunastu towarzystw

Superpolisa.pl promuje ubezpieczenia kilkunastu towarzystw

Ruszyła kampania reklamowa Superpolisa.pl, platformy sprzedaży ubezpieczeń kilkunastu Towarzystw Ubezpieczeniowych dostępnej w trzech kanałach: internet, call ...