Zamknij
PR w mediach

Lato z Radiem czy z barem?

Natalia Zakolska, 2014-07-28 11:02:35

Lato z Radiem czy z barem?

W niedzielę 20 lipca w Tarnobrzegu odbył się jeden z koncertów tegorocznej trasy Lata z Radiem. Tego wieczoru gwiazdą był zespół Lady Pank. Chociaż artyści w ramach trasy produkowanej przez Polskie Radio Jedynka mają zapisany w planach jeszcze występ w Ustce, najprawdopodobniej do niego nie dojdzie.

Wszystko za sprawą silnej niedyspozycji wokalisty zespołu, Janusza Panasewicza, który podczas niedzielnego występu nie tylko fałszował, ale i przeklinał oraz (delikatnie rzecz ujmując) słaniał się na nogach. Po nieudanym koncercie zdecydowano o zrezygnowaniu z gaży dla zespołu, a media obiegła krytyka zachowania wokalisty. W związku z tym Panasewicz wydał oświadczenie, w którym przeprasza za swoją niedyspozycję obiecując rekompensatę podczas innych koncertów Lady Pank.

Komentarze wydawali również inni rodzimi artyści. Lider zespołu Ich Troje, Michał Wiśniewski wychodzi z założenia, że „koledzy reprezentują swoją formację w stylu, jakim pokazują. Mają do tego prawo i darować im błędy, nie znaczy odpuścić. Jak się zaprezentują na scenie to ich sprawa.” Radykalniejszy w opinii jest śpiewający w zespole Volver Mariusz Totoszko: Po raz kolejny zespół Lady Pank udowadnia, że nie można na nich polegać ani artystycznie, ani PR-owo, a o wizerunku to nawet nie chcę wspominać. Za to kolejny raz daje się nabrać organizator tak wielkiej imprezy, zapraszając zespół na trasę koncertową Lata z Radiem – pisze Totoszko na swojej stronie na Facebooku.

W swoich wypowiedziach obaj wokaliści nawiązują do sięgającego jeszcze lat 60-tych powiedzenia „sex, drugs & rock’n’roll”. W nawiązaniu do legendarnego określenia, jakie jest obecne położenie medialne Janusza Panasewicza?

Podobno w show-biznesie panuje zasada, że nieważne, jak mówią, ważne, aby mówili. W tym przypadku nie ma raczej powodów do zadowolenia czy dumy. Jedynym pozytywnym aspektem zdaje się być publicity (rozgłos), dzięki któremu zespół przypomniał o sobie szerszej publiczności w mediach. Jednak publicity nie zawsze jest dobre i niezbyt udanym przykładem są skutki występu Panasewicza. Chociaż media pękają w informacjach o koncercie, to nie za sprawą jego sukcesu, a porażki. Niestety, w dobie rosnącej siły rozrywki dziennikarskiej, główną atrakcją mediów związanych z kulturą są ekscesy artystów. Są oni coraz bardziej kojarzeni ze swoimi „wybrykami”, aniżeli z twórczością. W tych okolicznościach powiedzenie „sex, drugs & rock’n’roll” nie traci swojej aktualności. Co więcej – jest już nie tylko domeną artystów, ale i przywarą mediów informacyjnych…

Zdjęcie: Kuba Bożanowski / wikimedia.org / flickr.com.

Oceń artykuł:

Dotychczasowe komentarze
0
komentarzy
Dodaj komentarz jako pierwszy.
Twój komentarzAby skomentować ten artykuł musisz być członkiem społeczności Epr.pl. Zarejestruj się lub zaloguj się tutaj, a następnie wróć do tego artykułu.


Natalia Zakolska

Wellman i Bujakiewicz jak Kalisz z Palikotem

Wellman i Bujakiewicz jak Kalisz z Palikotem

Właściciel marki Škoda Auto, Volkswagen Group Polska, prowadzi na swojej stronie internetowej kampanię „ŠKODA – Talk ...

Gest, który uczyni cię wiarygodnym

Położenie ręki na sercu może zwiększyć wiarygodność gestykulującego, a nawet wpłynąć na jego późniejsze zachowanie. Naukowcy ...

Festiwal YouTube w Polsce już 18 czerwca

Zbliża się 3. edycja Orange Video Fest by LifeTube – największe spotkanie youtuberów, gamerów i ich fanów ...

(PR) Tak właśnie oględ­nie nazywa się dzisiaj obietnice wy­borcze, w XIX i XX wieku określane jako kiełbasa wyborcza, a za komu­ny właśnie jako propaganda sukce­su - Józef Szaniawski, Nasz Dziennik