Czy są branże tabu dla PR-owców?
W poniedziałkowym BRIEFie pojawił się artykuł autorstwa Małgorzaty Mierżyńskiej, w któym czytamy, że agencje PR chętnie obsłużą każdego klienta. Również komorników, grabarzy i branżę hazardową. Oporu PR-owców nie budzą też inne branże, powszechnie kojarzone z aferami. Czy tak jest rzeczywiście? Czy PR-owiec jest niejako adwokatem swojego klienta, którego powinien bronić w każdej sytuacji? Czy może jednak PR-owców możemy podzielić w ten sam sposób jak adwokatów w sądzie. Jedni są z urzędu przydzieleni i muszą zająć się daną sprawą oraz bronić przydzielonego sobie klienta, inni sami decydują czy sumienie oraz poglądy pozwalają im współpracować z danym oskarżonym. Czy są branże tabu, dla których PR-owcy nie powinni nigdy prowadzić działać komunikacyjnych? O to zapytaliśmy kilka osób z branży:









